Świadectwa /

Msza święta a Ewangelia /

Powrót
Wystawione: 26-11-2017
Wystawione przez: Hanna

Msza święta a Ewangelia

Kiedyś słuchając Ewangelii o dobrym Samarytaninie, wydałam z siebie jęk. Wraz ze słowami tej Ewangelii stanęły mi przed oczami pewne wydarzenia. Były to sytuacje, kiedy okazałam miłosierdzie obcemu człowiekowi. Jeden z tych przypadków był wyjątkowo odrażający. Ludzie przechodzili obojętnie, ja też chciałam. Ale nie mogłam, wiedziałam, ze jak pójdę do domu, nie udzielając mu pomocy to "zagryzie mnie sumienie" i do końca życia będę się zastanawiała czy moja obojętność nie doprowadziła do jeszcze większego nieszczęścia. Moje życie jest przegrane a smutek jaki mi towarzyszy to jego nieodłączną część. Jednak kiedy już zrobiłam wszystko aby ten człowiek szczęśliwie dotarł do domu i ja sama dotarłam, w moim sercu zagościła taka radość o jakiej nigdy nie śniłam. Wtedy na tej Mszy, podczas tej Ewangelii, odkryłam także błogosławieństwo jakim obdarzył mnie Bóg, powiedział: "Błogosławieni miłosierni albowiem oni dostąpią miłosierdzia.