Świadectwa /

Moje życie z Bogiem /

Powrót
Wystawione: 28-11-2017
Wystawione przez: Teresa

Moje życie z Bogiem

Urodziłam się w rodzinie katolickiej zostałam ochrzczona ,przyjełam bierzmowanie ,do koscioła chodzilam rzadko 2-3 razy do roku.Gdy dorawstałam Bóg był obecny w moim życiu / 2x do roku na rekolekcjach i posterce/ i tak upływało moje życie.Związałam sie z człowiekiem po przejscich rozwodnikiem ,urodzilam dziecko i całe moje zycie skupiło sie na nim .Czy bóg był w moim życiu wtedy? Tak gdzieś po drodze na zakupy , na spacer odmawiałam 10 różanca to była moja wiara i moje spotkania z Bogiem.Płynęły lata ksieża przychodzili po kolendzie i zadawali pytania a moze byście sprobowali ? / wtedy słyszeliśmy już o uniewaznieniu slubu koscielnego/ .Po ktorejś z kolei kolendzie i pytaniu zapytalismy księdza gdzie mozemy sie dowiedziec co nalezy zrobić ? Potem na przestrzeni około 3 lat dostalismy odpowiedz od Boga,mogliśmy zawrzeć sakramentalny związek małżenski nasz syn miał 13 lat. 8 lat temu nasze zycie uległo zmianie ,zmianie na lepsze.Bog był i czuwał nad nami .Postawił na naszej drodze ksiedza , młodego księdza z ktorym sie zaprzyjażnilismy i on krok po kroku uczył nas poznawać i pokochać Boga na nowo.Odpowiadał na niezliczone pytania do ktorych przedtem nie przywiązywaliśmy wagi a teraz stały się ważne ,był naszym spowiednikiem na kazdy czas i na każdą chwilę i tak w wieku 50 lat przeszłam spowiedz zycia ,mąż poł roku póżniej.Ten własnie młody ksiądz ledwie po trzydziestce kierował nasze myśli w stronę Bożej miłości i Bożego miłosierdzia.Był przy nas w zdrowiu i chorobie, w domu i w szpitalu.To dzieki niemu przeszlismy rekolekcje ewangelizacyjne , kazde z nas oddzielnie .A po rekolekcjach ach to radość moc mowic o Bogu o jego miłości ,nie wsydząc sie ,zaufać Bogu całkowicie i bezgranicznie .Po rekolekcjach ,ktore przeszłam i o ktorych opowiadałm rodzinie no cóż moi bliscy stwierdzili że kłamię ,stałam sie persona non grata wśrod moich braci ich rodzin i mamie.Wtedy tez podczas spowiedzi otrzymałam psalm 3 jako pokutę,i ten własnie psalm towarzyszy mi cały czas . ,Podczas wylania darow Ducha świętego otrzymałam te słowa ;"corko moja ,ukochałem Cię miłością odwieczną.Wybrałem i uswięciłem Cię do życia.Jestem z Tobą,idż moją drogą.Po to przyszedłem do Ciebie.Nie lękaj się.JA jestem z Tobą do skończenia świata.Amen" i słowa ktore podsumowują całe moje życie : " Zycie Twoje ,jak porwana książka z pozaginanymi stronami,Bóg przychodzi i porządkuje te kartki .Staje sie okładką która porządkuje Twoje życie."Zycie moje teraz 3 lata po REO plynie jak dawniej czy jest proste ? nie nie jest ani łatwe ani proste ; spotykają mnie kłopoty z synem ,choroby męża moje ,mamy kłopoty ktore mamy wszyscy .A jednak "TY PANIE JESTES DLA MNIE TARCZA TYS CHWALA MOJA I TY MI GLOWE PODNOSISZ , nie lękam się..........Oto moje swiadectwo ,pragnę jednak wspomniec jeszcze o jednym cudzie w moim życiu,3 lata temu zaczelam chorować na serce.PO dwoch latach choroby dowidzialam sie od lekarzy że nie powinnam przeżyć. Zatrzymanie serca i krążęnia jednoc ześnie.Ale żyję bo taka byla wola Boża .Dziś jestem "ZAbezpieczona " mam wszczepiony kardiowerter defibrylator i opiekę lekarską od Mazur po Warszawe.Właśnie ta choroba uświadomiła mi że bez wiary w Boga jestesmy bezradni , że to ON nas prowadzi ,ZE to ON stawia nam na drodze lekarzy ktorzy ratują nasze życie , ze to ON stawia nam na naszej drodze kapłanow ,ktorzy ratują nasze dusze , że to ON jet naszym opiekunem i OJCEM .OJCEM wyrozumiałym i kochającym ,OJCEM do ktorego mozemy zawsze sie zwrocić ,OJCEM ktory kocha nas takimi jakimi jesteśmy .Dla wiekszści ludzi moje swiadectwo moze byc ot takim sobie wyznaniem ,ale kto żyje w konkubinacie to wie jak jest ciezko ;chrzest dziecka,komunia swieta ,bierzmowanie ,ślub, śmierć bliskich pragniesz w takich chwilach BOGA jego obecności nie masz na własne życzenie ,wtedy jest żal ogromny i pragnienie tak wielkie ogromne PANIE BOZE PRZYJDZ przyjdz do mnie do mego serca do mego domu do mojej rodziny.BADZ UWIELBIONY PANIE za to że ZE JESTES W MOIM SERCU